Malownicza trasa rowerowa z Zakopanego do Tarnowa biegnąca, jak sama nazwa wskazuje, brzegiem Dunajca. Trasa jest technicznie łatwa, ale długość i podjazdy są wymagające. Na wyjazd, nieco skrócony, wybraliśmy się z Tamarą. W piątek ruszyliśmy z rowerami pociągiem z Milanówka do Warszawy Zachodniej, a stamtąd do Zakopanego. Na miejsce dotarliśmy około 12:15 i po krótkim przepakowaniu wsiedliśmy na rowery. Przed 17 dojechaliśmy do Dębna (40km), gdzie mieliśmy pierwszy nocleg.

W sobotę ruszyliśmy przed 10:00 wzdłuż Jeziora Czorsztyńskiego, ale trasą północną do Czorsztyna. Podjazd tuż przed Czorsztynem na pewno zapada w pamięć – ponad 1km i około 130 metrów w górę (mniej więcej tyle, ile ma Pałac Kultury). Stamtąd jest już niedaleko na Słowacką stronę, Czerwony Klasztor, Szczawnica, Krościenko, aż do Zabrzeży, gdzie mieliśmy drugi nocleg. W sumie tego dnia przejechaliśmy 60 km.

W niedzielę rano dojechaliśmy do Nowego Sącza i stamtąd o 12:49 pociągiem do Krakowa, a stamtąd do Warszawy i Milanówka.

W sumie przejechaliśmy 138 km i nieco ponad 600 m przewyższeń.