Przedstawiana jako rajski zakątek, którego nie powstydziłaby się Tajlandia czy Indonezja, Spiaggia della Pelosa jest malutką plażą położoną w północnej części Sardynii. Woda faktycznie ma kolor turkusowy, piasek jest rzeczywiście jasny, drobny, a woda jest naprawdę zimna. Niewątpliwie jest to urokliwe miejsce i pewnie właśnie z tego powodu w sezonie nie sposób wcisnąć tutaj nawet szpilkę. Po sezonie turystów jest i tak sporo, ale nie ma problemu z zaparkowaniem ani znalezieniem kawałka piasku dla siebie.

Tuż przed wejściem na plażę odwiedzający atakowani są przez czarnoskórych sprzedawców mat, którzy namolnie nagabują przechodzących i trudno się od nich opędzić. Sprzedawane są akurat maty, ponieważ lokalne władze zakazują rozkładania ręczników bezpośrednio na piasku (pewnie w obawie przed utratą tego cennego surowca). Sprzedawcy wyposażeni w odpowiednio przygotowaną infografikę informują turystów o obowiązujących przepisach i wciskają im maty za 10 euro, co okazuje się zadziwiająco skuteczną techniką sprzedaży. Warto jednak oprzeć się perswazji afrykańskich emigrantów bo w tej samej cenie można pożyczyć na cały dzień wygodny leżak lub kupić dokładnie taką samą matę w punkcie informacyjnym, ale za 5 euro.

Sprzedawcy mat
Po sezonie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *